Zawodowo: Inwestor, były „górnik”, programista, specjalista od bezpieczeństwa systemów informatycznych.
Prywatnie: trener sztuk walki (czarny pas w Jiu Jitsu), fan medycyny dalekowschodniej i akupresury.
Pierwszy raz pieniądze inwestowałem na studiach, ale po prostu kupiłem jednostki uczestnictwa w funduszu przez bank. Najpierw zarobiłem, a potem w roku następnym fundusz stracił i go zamknęli (lata 2006 – 2007). Patrząc z perspektywy czasu to aż dziwne, bo to przecież były wspaniałe lata dla inwestorów.
Bitcoina w 2013 roku pokazał mi kolega, informatyk i ekonomista. Tyle dobra w jednym człowieku. Na początku kopaliśmy Bitcoin i Litecoin bo założyliśmy, że jest to ciekawe, ale pewnie nie wystarczy już tylko kupić i trzymać bo to by było zbyt proste. Jak bardzo się wtedy myliliśmy…
Potem przyszedł czas na pracę w korporacji i od stycznia 2015 do czerwca 2016 w zasadzie nie istniałem dla ludzkości.
Jak wróciłem do świata żywych, to na kursie „projektowanie i produkcja gier video” poznałem inwestora, który zainteresował mnie tematem inwestowania w spółki robiące gry komputerowe.
Tak jest i do dzisiaj – interesuje mnie technologią, więc inwestuje w projekty kryptowalutowe, a na giełdzie papierów wartościowych w spółki robiące gry komputerowe. Po mału rozbudowuję portfel o spółki związane z innymi technologiami jak wirtualna rzeczywistość, rozszczerzona rzeczywistość i sztuczna inteligencja.
Okazuje się, że jak się coś lubi to można połączyć przyjemność z zarabieniem pieniędzy 😉