W ostatnich latach inwestowanie staje się coraz bardziej popularne, a to za sprawą Internetu i nagłaśniania tematów związanych z zarabianiem pieniędzy w różnego rodzaju social mediach.
Niemniej jednak, często u wielu osób słowo „inwestowanie” wywołuje dreszcz niepokoju. Zwykle źródłem strachu jest brak wiedzy i poczucie, że jest to coś nowego, nie do końca znanego i pewnego.
Dlatego postanowiłem napisać o tym , że inwestowanie jest tak stare jak świat i nie ma się czego bać :). Wręcz przeciwnie – warto badać nowe możliwości (jak np. rynek nowych technologii i kryptowalut) i korzystać z nich, aby pomnożyć nasze pieniądze.
Ale po kolei…
Jak się nietrudno domyślić najstarszym rynkiem inwestycyjnym na świecie jest rynek nieruchomości. Trochę później pojawił się handel towarami na czymś, co dzisiaj nazywamy giełdami towarów. Tam z czasem pojawiła się szczególna kategoria – metale szlachetne. Nie ma się więc co dziwić , że nieruchomości i złoto/srebro dominuje wśród inwestorów na świecie – po prostu jest to coś, co jest nam najbardziej znane, bo jest z nami „od zawsze”.
Długo trzeba było poczekać, bo aż do 1602 roku, by rozpoczęła się nowa era dla Inwestorów. To właśnie wtedy powstała firma, która zrobiła pierwszy na świecie „public offering” – czyli zaprosiła do zakupu udziałów zupełnie obce osoby (wystawiono ofertę publiczną). Tym sposobem spółka Dutch East India Company rozpoczęła coś, co dzisiaj nazywamy dla uproszczenia giełdą (mając w domyśle, że chodzi o giełdę papierów wartościowych, na której można zakupić lub sprzedać udziały spółek).
Mimo, że mamy dane z giełd na jakieś 130 lat wstecz, ten rynek w porównaniu do nieruchomości i metali szlachetnych jest „młody”. Oznacza to, że wiedza na ten temat w społeczeństwie jest mała. O nieruchomościach mówili nam nasi rodzice, dziadkowie itd. Mimo, że giełda papierów wartościowych istnieje już długo, to nie ma jeszcze przekazów z pokolenia na pokolenie (przynajmniej w Polsce) – tak, aby wiedza utrwala się w społeczeństwie i stawała się dzięki temu ogólnodostępna.
Idąc dalej – mamy rynek kryptowalut. Pierwsza transakcja (zakup pizzy za Bitcoina) miała miejsce 22 maja 2010 roku. Oznacza to, że ten rynek ma dopiero 11 lat! To my będziemy przekazywali tę wiedzę naszym dzieciom. Nasi rodzice czy nasi dziadkowie nie znali takich rzeczy, bo one wcześniej po prostu nie istniały.
Jeżeli nasi rodzice nie mają wiedzy na temat giełd (a istnieją one już sporo ponad 100 lat) to dlaczego mielibyśmy oczekiwać, że będą oni w stanie od razu zrozumieć kryptowaluty, a co dopiero opowiedzieć nam coś na ten temat? Tym bardziej, że dla przeciętnego Polaka rynek kryptowalut to tylko Bitcoin, a trzeba zaznaczyć, że na giełdach mamy już ponad 9500 kryptowalut i tokenów – czyli projektów, w które potencjalnie można zainwestować. Dla porównania na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych mamy 433 spółki (20 razy mniej :)).
Teraz część najprzyjemniejsza, czyli kto ile może zarobić na danym rynku.
Kupując nieruchomość (mieszkanie/dom za gotówkę, nie na kredyt) zakładamy inwestycje na 20, 30 lat – to są inwestycje na najdłuższy termin, często się nawet mówi, że ktoś kupił mieszkanie by mieć z tego emeryturę. Realnie patrząc (uwzględniając koszty utrzymania nieruchomości, remonty) w perspektywie 20 lat można mówić o stopach zwrotu do 5% rocznie.
Na rynku metali szlachetnych trzeba się trochę bardziej znać, ale finalnie da się zarobić więcej i uzyskanie 10% w skali roku jest jak najbardziej możliwe. Obserwując zachowania poszczególnych metali bezpiecznie jest założyć okres inwestycyjny na 10 lat.
Na giełdzie papierów wartościowych uznaje się, że stopy zwrotu 20% rocznie to dobry wynik, poniżej tego coś idzie nie tak. Mając do dyspozycji 10 lat da się nadrobić gorsze lata (jeżeli by coś poszło nie tak, np. pojawia się koronawirus i jest chwilowa panika na giełdzie). Tutaj już można inwestować na o wiele krótszy okres bo 5 – 10 lat może dać już bardzo dobre wyniki. Oczywiście wymaga to od nas większej wiedzy. Mniej znany sposób oznacza, że można więcej zarobić, ale trzeba się bardziej na tym znać – wiedza nie jest tak powszechna.
Zostaje do omówienia najmłodszy rynek, rynek nowych technologii, do którego należą kryptowaluty. Zasada: im mniej znana rzecz, tym się na niej więcej zarabia idealnie się tu wpisuje. Jest jednak haczyk – jeszcze trudniej zdobyć wiedzę 🙂 To, na co warto zwrócić uwagę to to, że na rynku kryptowalut 4 lata są wystarczającym okresem by cieszyć się z zysków. Nowe technologie zawsze miały największą dynamikę, co skraca nam okres inwestycyjny. Oznacza to, że po 4 latach na rynku kryptowalut można mieć takie stopy zwrotu jak po 10 latach na tradycyjnej giełdzie.
Reasumując: rynku kryptowalut nie należy się bać tylko go pochłaniać. Jest to najszybciej rozwijający się rynek na świecie i jest to przełom porównywalny do tego jak wprowadzono internet. 20, 30 lat temu nie istniały takie firmy jak Google, Amazon, Apple, Facebook czy Tesla, a obecnie są to giganci (TOP 10 największych firm na świecie), którzy czerpią garściami z dobrodziejstw technologii. Nowe, przełomowe technologie pozwalają na wzbogacenie się młodszym pokoleniom, które mają przeważnie mniej gotówki niż Ci starsi inwestorzy, ale widać jak majątki się przesuwają. Obecnie najbogatszymi osobami na świecie są osoby stojące za spółkami technologicznymi.